Nowa wersja forum już działa! Przez najbliższe dni będziemy je sukcesywnie poprawiać/usprawniać. Wszelkie uwagi i propozycje możecie zgłaszać tutaj:
http://forum.skijumping.pl/index.php/topic,4506.msg755026.html#new

Autor Wątek: Michael Hayboeck  (Przeczytany 11966 razy)

Ducioo

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 938
    • Zobacz profil
Michael Hayboeck
« dnia: Grudzień 30, 2013, 20:45:28 »
Michael Hayböck (ur. 5 marca 1991 w Linz) – austriacki skoczek narciarski.
Należy do austriackiej kadry B. Czterokrotny złoty medalista mistrzostw świata juniorów (trzykrotnie w drużynie i raz indywidualnie).
W Pucharze Świata zadebiutował 3 stycznia 2010 roku, podczas konkursu w Innsbrucku. Startował z tak zwanej „kwoty narodowej”. Zajął 17. miejsce.




PS. Bo jakoś nie widzę tematu Hayboecka ;D
En kan reise hvor er vil, men aldri fra seg selv.

Jarek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 11199
    • Zobacz profil
Michael Hayboeck
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 30, 2013, 20:50:02 »
O najwyraźniej ma taki sam wzrost jak ja. :D

Ducioo

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 938
    • Zobacz profil
Michael Hayboeck
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 30, 2013, 20:56:06 »
Gdzieś znalazłam że ma 181 cm wzrostu :D Więc ode mnie wyższy o centymetr ;)
En kan reise hvor er vil, men aldri fra seg selv.

Jarek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 11199
    • Zobacz profil
Michael Hayboeck
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 30, 2013, 21:11:55 »
To ode mnie też o 1 cm wyższy :D

Ducioo

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 938
    • Zobacz profil
Michael Hayboeck
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 30, 2013, 21:17:26 »
o jak miło. też 180 :)
En kan reise hvor er vil, men aldri fra seg selv.

Magdaa

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2657
    • Zobacz profil
Michael Hayboeck
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 30, 2013, 22:28:33 »
Ty Agata też taka wysoka? :D Boże a ja taki karzełek :( metr 60 :( kto tu jeszcze jest niski :( ALE MAŁE JEST PIĘKNE !!!!!!!!!!!!!!!
"I know it is hard to accept, but unhappiness is more common than happiness.”

Ducioo

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 938
    • Zobacz profil
Michael Hayboeck
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 30, 2013, 22:34:14 »
No jakoś wyrosłam :D
En kan reise hvor er vil, men aldri fra seg selv.

Emma.

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 299
    • Zobacz profil
Michael Hayboeck
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 30, 2013, 22:37:24 »
Cytat: MissAgata;746613
o jak miło. też 180 :)

masz 180? :O
melani... ja mam 167, więc karzełkiem raczej nie jestem :D przykro mi ;p

Ducioo

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 938
    • Zobacz profil
Michael Hayboeck
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 30, 2013, 22:41:12 »
Tak, mam 180 :D
En kan reise hvor er vil, men aldri fra seg selv.

Atka

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2425
    • Zobacz profil
Michael Hayboeck
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 31, 2013, 11:15:46 »
No nieeeee Agata! Oddaj mi trochę wzrostu! Nie bądź taka egoistyczna- daj z 8 cm :D hihi
ja mam 166 (chyba) :D grałam w siatkę- oczywiscie libero, ale jak byłam mała to chciałam być jak Gruszka.... Atak lub przyjmujący :( a tu zonk
Teraz już nie gram tak "zawodowo" hihi :-)) bo w maturalnej i nie możemy, a później.na studia to już większość idzie swoją drogą....
Ale wiesz co.....

melani- nie jest tak źle :D wyższa i 6 cm to co tam :D przynajmniej nie mamy problemów z chłopakami :-)) w sensie z ich wzrostem.
Ale wyobraź sobie jak to jest żyć wśród ludzi co mieli po 180+, nie mówiąc już o kolegach "po fachu" tam to już wgl :D 3 było 195+, nawet kolega z pozycji 178...
To jest życie hahah łeb ciągle jakbym.na gwiazdy patrzyła :D
Ale fajnie czasami było :D "na barana" czy coś :D albo jak podrzycali czy "samolot"
Bycie małym ma swoje plusy i minusy :-))

Magdaa

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2657
    • Zobacz profil
Michael Hayboeck
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 31, 2013, 11:40:59 »
przynajmniej mogę założyć szpile i wszystko, czasem dziwnie mi bo musze patrzeć do góry :D ale już się przyzwyczaiłam, chodź chciałabym mieć gdzieś ze 170 :D
"I know it is hard to accept, but unhappiness is more common than happiness.”

Ducioo

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 938
    • Zobacz profil
Michael Hayboeck
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 31, 2013, 11:49:58 »
Ja akurat gram w kosza ;D Ale mam też takiego kolegę, przy którym ja się czuję mało bo on ma prawie dwa metry i weź z takim porozmawiaj normalnie, jak ja się przy nim czuję mała, a moja koleżanka gdzieś właśnie 160+ to jak krasnoludek :D
En kan reise hvor er vil, men aldri fra seg selv.

Atka

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2425
    • Zobacz profil
Michael Hayboeck
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 31, 2013, 12:15:35 »
Właśnie, np szpilki- to jest plus xD :lol:
szkoda tylko, że mam nieasymetryczną i nieadekwatną stopę do wzrostu (grr)

Aga- i Ty mówisz "weź z takim porozmawiaj normalnie, jak ja się przy nim czuję mała"
Noooooo, no właśnie, weź gadaj z takimi ludźmi Twego pokroju :D wiesz jak to czasami kark boli :D albo jakieś żarty czy coś (ale żarty takie normalne, nieobraźliwe).
No i te wszystkie ksywki i odzywki: Smerfetka, Mała Mi, Gumiś, mała/młoda....

Ale fajnie było, aż czasami tęsknię za tymi treningami, te wślizgi między nogami hahahahahaha (rechot)(rechot)(rechot)

Ducioo

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 938
    • Zobacz profil
Michael Hayboeck
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 31, 2013, 12:59:17 »
No właśnie to dla mnie kosmos z takimi wielkoludami gadać, a dla mniejszych to już tragedia :D
A jaki nosi rozmiar buta? :D
Na mnie kiedyś wieża wołali albo żyrafa xD Ale im przeszło, bo oni urośli, a ja już tylko wszerz ;D
Ja też tęsknię za koszem z chłopakami, bo byłam jedyną dziewczyną i miałam fory xD
En kan reise hvor er vil, men aldri fra seg selv.

Atka

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2425
    • Zobacz profil
Michael Hayboeck
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 31, 2013, 13:26:06 »
Przy wzroście 166  rozmiar mej "płetwy" wynosi 41/42, no inaczej się nazwać nie da, a dziewczyny z siatki się śmiały: "przynajmniej pewnie stoisz i dobrze odbierasz" :D
Oooooj mecze z chłopakami były świetne D:(crazy)D:, bo przez to człowiek się nauczył bdb grać, "przyzwyczaiłam się" do "bólu" :D
No bo niestety muszę przyznać, że poziom męskiej siatkówki jest lepszy przez chociażby sam fakt że są silniejsi, mocniej biją i wyżej skaczą, to ja jako libero niezłego czadu dostałam :D
Nauczyłam się \'być wszędzie", odważniej i pewniej grać :D
Wiadomo, że zawsze chciałyśmy grać chłopaki vs dziewczyny i przegrane nas nakręcały, a jak oni przegrywali to już wgl- aż się czasami zapominali 9bo tka to zazwyczaj się pilnowali i mieli na uwadze z kim grają).
Czasami jak mi się oberwało, to zawsze sobie mówiłam: Jestem miszcz D:, bo to przeżyłam, a na zawodach z dziewuchami gorzej być nie może (rechot)(rechot)(rechot)