Nowa wersja forum już działa! Przez najbliższe dni będziemy je sukcesywnie poprawiać/usprawniać. Wszelkie uwagi i propozycje możecie zgłaszać tutaj:
http://forum.skijumping.pl/index.php/topic,4506.msg755026.html#new

Autor Wątek: Rożnice dotyczące kwestii kibicowania  (Przeczytany 3683 razy)

Jarek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 11199
    • Zobacz profil
Odp: Rożnice dotyczące kwestii kibicowania
« Odpowiedź #30 dnia: Listopad 24, 2014, 18:45:17 »
Tak po prostu kibiować się nie da, jak dla mnie. Bo to już wtedy zahacza nawet troszkę o fanatyzm. Oczywiście, nie twierdzę że tutaj są sami fanatycy, bo tak nie jest. Ale jednak fanem powinno nazywać się osobę, która umie podać argument dlaczego tak, a dlaczego nie. Argument "Bez powodu" jest marnym argumentem.

Myślę że Karolka mogłaby utworzyć jakiś temat w stylu "Rożnice dotyczące kwestii kibicowania" i tam poprzenosić nasze posty.
« Ostatnia zmiana: Listopad 24, 2014, 18:48:28 wysłana przez Jarek »

borsuk91

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 151
    • Zobacz profil
Odp: Rożnice dotyczące kwestii kibicowania
« Odpowiedź #31 dnia: Listopad 24, 2014, 19:09:42 »
Dżast88, jeśli o mnie chodzi to najważniejsze są cechy charakteru, sposób zachowania się w różnych sytuacjach, wypowiedzi, oraz kontakt z kibicami. I Morgi jest tutaj dobrym przykładem bo sam mu kibicuję z wcześniej wymienionych powodów.
Sukcesy, wygląd,
Kibicowanie ze względu na sukcesy jest dobre dla tzw. kibiców sukcesu. Ze względu na wygląd to kibicują chyba tylko napalone nastolatki.
c) na przykład gdy zostawił Kristinę z dzieckiem i większość osób po nim jechała jak po burym psie. A ja byłam, jestem i będę całym sercem za nim.
To nie jest sprawa kibiców, tylko jego życie osobiste.

A co do drugiej części posta to ja tak mam z Austrią, jako drużyna jest ok, ale nie przepadam za Gregorem.
Mam tak samo ;)

Jarek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 11199
    • Zobacz profil
Odp: Rożnice dotyczące kwestii kibicowania
« Odpowiedź #32 dnia: Listopad 24, 2014, 19:13:33 »
Dżast88, jeśli o mnie chodzi to najważniejsze są cechy charakteru, sposób zachowania się w różnych sytuacjach, wypowiedzi, oraz kontakt z kibicami. I Morgi jest tutaj dobrym przykładem bo sam mu kibicuję z wcześniej wymienionych powodów.

Dla mnie jako kibica też to się liczy najbardziej. A nie żadne "po prostu".

dżast88

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4540
    • Zobacz profil
Odp: Rożnice dotyczące kwestii kibicowania
« Odpowiedź #33 dnia: Listopad 24, 2014, 21:13:43 »
Z Kristiną to jasne, to jego życie prywatne, ale stracił wtedy mnóstwo "fanów" i nie powiesz, że nie. Może się nie interesowałeś, nie wiem, ale właśnie tak było.

Czyli wg Was "kibicuję mu bo go lubię"? To żaden argument. Totalnie żaden. Przede wszystkim dlatego, że żadnego z nich prywatnie nie znamy (znaczy mówię tu o sobie i tych, których już dłużej "znam" z forum, być może są tu jacyś bliscy znajomi skoczków), nie przebywamy z nimi na co dzień, nie prowadzimy rozmów itd. itp. etc. Ale z życiowego doświadczenia wiem, że wrażenie jakie ktoś robi nie zawsze odpowiada temu, jaka osoba jest w rzeczywistości. I ja wcale nie dam sobie ręki uciąć, że Morgi jest taki super prywatnie. Myślę, że jest, ale to tylko moje wrażenie.
Podsumowując, skoro KONIECZNIE trzeba mieć powód: kibicuję mu, bo wydaje mi się, że jest fajny z charakteru i sympatyczny.
Żałosne.
Wer kämpft, kann verlieren. Wer nicht kämpft, hat schon verloren.

Jarek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 11199
    • Zobacz profil
Odp: Rożnice dotyczące kwestii kibicowania
« Odpowiedź #34 dnia: Listopad 24, 2014, 21:41:44 »
Czyli wg Was "kibicuję mu bo go lubię"? To żaden argument. Totalnie żaden.


Ale i tak jednak trochę lepszy(konkretniejszy) niż "po prostu" czy tam "bez powodu".
Bo "po prostu"/"bez powodu" to można wiele rzeczy.  I dla mnie jest to normalne, że trzeba mieć powody do kibicowania czy nie kibicowania. Mam powód skrytykować kogoś - krytykuję(i to nie raz tutaj się zdarzyło z mojej strony), nie mam - nie krytykuję. Nie jest to żałosne, jest to życiowe.
« Ostatnia zmiana: Listopad 24, 2014, 21:48:51 wysłana przez Jarek »

borsuk91

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 151
    • Zobacz profil
Odp: Rożnice dotyczące kwestii kibicowania
« Odpowiedź #35 dnia: Listopad 24, 2014, 22:04:55 »
Z Kristiną to jasne, to jego życie prywatne, ale stracił wtedy mnóstwo "fanów" i nie powiesz, że nie. Może się nie interesowałeś, nie wiem, ale właśnie tak było.
Nie wiem, nie interesuję się jego życiem prywatnym. Jeżeli kogoś stracił to tylko ludzi, którzy uważają się za jego "fanów", a nie prawdziwych fanów.

Czyli wg Was "kibicuję mu bo go lubię"? To żaden argument. Totalnie żaden. Przede wszystkim dlatego, że żadnego z nich prywatnie nie znamy (znaczy mówię tu o sobie i tych, których już dłużej "znam" z forum, być może są tu jacyś bliscy znajomi skoczków), nie przebywamy z nimi na co dzień, nie prowadzimy rozmów itd. itp. etc. Ale z życiowego doświadczenia wiem, że wrażenie jakie ktoś robi nie zawsze odpowiada temu, jaka osoba jest w rzeczywistości. I ja wcale nie dam sobie ręki uciąć, że Morgi jest taki super prywatnie. Myślę, że jest, ale to tylko moje wrażenie.
Oczywiście, skoczków tak naprawdę znają tylko ludzie z ich najbliższego otoczenia. Fanów, którzy nie znają go osobiście raczej interesuje to jak się zachowuje na skoczni, a nie poza nią. Swoją drogą, gdyby chociaż część skoczków potrafiłaby się zachowywać tak jak Morgenstern, byłoby świetnie.

Jarek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 11199
    • Zobacz profil
Odp: Rożnice dotyczące kwestii kibicowania
« Odpowiedź #36 dnia: Listopad 24, 2014, 22:08:03 »
Drugi taki wzór wśród Austriaków to zdecydowanie Kofler. Przesympatyczny skoczek, akurat to piszę z własnego doświadczenia, bo miałem możliwość zdobyć od niego autograf oraz zrobić z nim zdjęcie(nawet dwa).

dżast88

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4540
    • Zobacz profil
Odp: Rożnice dotyczące kwestii kibicowania
« Odpowiedź #37 dnia: Listopad 25, 2014, 01:39:25 »
Jeśli na wszystko w życiu musicie mieć powody to cóż... Nie lubi / kocha się "za coś", ale jak już się lubi / kocha to pomimo wszystko. Brzmi jak mądrość życiowa gimnazjalistów, ale uważam, że to prawda i się tym kieruję w życiu. Gdyby chłopak mnie zapytał za co go kocham to też nie umiałabym podać konkretnego powodu. Wiem, że to poważniejsza sprawa niż kibicowanie, ale mniejsza z tym.
Wer kämpft, kann verlieren. Wer nicht kämpft, hat schon verloren.

Dominika

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 545
    • Zobacz profil
Odp: Rożnice dotyczące kwestii kibicowania
« Odpowiedź #38 dnia: Listopad 25, 2014, 11:22:11 »
ciekawa rozmowa sie wywiązała. jeśli chodzi o mnie to nie mam "konkretnych" powodów dla których kibicuje konkretnym skoczkom.Ogólnie nie mam tak, że kogoś nie lubie. ale są tacy co się wybijają ponad innych. Kamila i Morgiego bardzo lubię, moim zdaniem mają świetny kontakt z fanami, wdają sie bardzo sympatyczni. A inni? mam ogromny sentyment do Maćka Kota. I jeśli mnie zapytanie dlaczego odpowiem krótko : nie wiem. Nie wiem dlaczego go polubiłam. Maciek czasami potrafi być hmm... trudny. Nie zawsze umie cieszyć się z sukcesów, mam wrażenie że jest czasami zazdrosny o sukcesy Kamila i przez to nie cieszy się z jego osiągnięć ( ale to tylko moje zdanie!) Jest trudny, dużo osób go nie lubi, wiele krytykuje. dostrzegam jego złe strony, ale i tak go lubię. tak po prostu. MIMO TO jaki czasami wkurzający jest.  Oprócz nich? Kranjec, Kraus, Kasai, Fettner. Może niektórzy uznają, że nie można komuś tak po prostu kibicować, bez powodów. Ale ja tak mam. I nie widze w tym nic złego. Może to dziwne porównanie, ale to tak jak z poznawaniem nowych ludzi. Są tacy co od razu przypadną nam do gustu, innych nie lubimy mimo że ich nie znamy. Niektórych po pewnym czasie polubimy, a z kolei inni dopiero później pokażą że nie są warci naszej uwagi. Nie umiałabym powiedzieć dlaczego przyjaźnie się z moją przyjaciółką. Nie umiałabym wymienić powodów. Jest dla mnie ważna, ale na prawdę trzeba w takiej sytuacji wyliczać "dlaczego"? Czasami tak po prostu jest. A wracając do skoczków. czasami po prostu kogoś polubimy, mimo że go nie znamy i ta sympatia pozostaje. Odkrywamy, ze mimo swoich wad ma też jakieś tam zalety. Jednego można polubić za to w jaki sposób się odnosi od innych ludzi, a kolejnego tak po prostu ,bez powodu. Przypadł mi do gustu i tyle. pozdrawiam  :D :D
"Cokolwiek potrafisz lub myślisz, że potrafisz, rozpocznij to. Odwaga ma w sobie geniusz, potęgę i magię.\'\'

- Johann Wolfgang Goethe

Magdaa

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2657
    • Zobacz profil
Odp: Rożnice dotyczące kwestii kibicowania
« Odpowiedź #39 dnia: Listopad 25, 2014, 16:40:36 »
Boże przeczytałam kawałek i znowu chyba wtrące swoje trzy grosze i chyba mnie ktoś zabije.
Ja kibicuje Stjernenowi i nigdy jakoś w szczególny sposób nie zastanawiałam sie dlaczego o.O co mam se siąść i myśleć dlaczego właśnie jemu a nie innemu kibicuje? Nie jestem filozofem. A jak już trzeba mieć powód do kibicowania to powiem, że nawet nie wiem kiedy naszła mnie chęć dopingowania właśnie jemu.  Nie znam go i więc, nie powiem, że go lubie bo jak wszyscy mówią że z niego cicha woda, a tak naprawdę może być z niego diabeł hehe. Może dlatego że jest Norwegiem? A Norwegie kocham od małego (moim pierwszym "obiektem" do kibicowania był Ljokejsey). Ze względu na wygląd? Możliwe, bo nie jest brzydki, kij że czasem wygląda jak psychopata. Jak zaczął startowac w PŚ to od razu mi "wpadł w oko" bo ma ambicje i nie robi lamentu na całą skocznie jak GS i rzuca nartami jak nie wygra albo jakoś nigdy nie słyszałam o krzywych jazdach typu np. z wiązanami, ze ktoś nakablował. Ja od zawsze mam chęć kibicowania tym co nigdy nie byli na szczycie. Teraz moją drugą ulubioną drużyną, której z całego serca zaczęłam kibicować to Finowie, japa mi się cieszy jak np Kojworanta wygrał :) I jakoś nie znam głębszego powodu dlaczego właśnie nim a nie np Ruskim. Po prostu japa się cieszy i się coś rusza w sobie, a tego chyba sie nie da opisać slowami, ani zachamować. Tak samo mam z norwegią i ze stjernenem. Polakom owszem kibicuję też się cieszy japa. Niemcom jakoś nie kibicuje. Jakoś mi się japa nie cieszy jak któryś wygra (nie chce urazić PoisonGirl), nawet nie wiem czemu, nie czuje takiego zachwytu jak do innych krajów. Powtórzę: Ja od zawsze mam chęć kibicowania tym co nigdy nie wygrali, nie byli na szczycie. Ja np Gregora nie lubię, A POWODEM DLA KTÓREGO GO NIE LUBIĘ TO: widze jak sie zachowuje w telewizji. Jakie miny sadzi, jaki lament robi że nie wygrał i jaki wściekły jest bo ktoś daleko skoczył, a wie że nie jest w tak dobrej dyspozycji i wie ze dalej nie skoczy a i tak się wscieka, żenada. Cała kadra austriaków jest dla mnie obojętna, z wyjątkiem Koflera, tak samo jak Słoweńcy - Ucieszy mnie japa jak wygra ktoś kto nigdy jeszcze nie wygrał. Z resztą już chyba wyjaśniłam dosadnie. Mimo że kibicuje wszystkim Norwegom padło akurat na Stjerna BO TAK, nie umiem tego opisać. Teraz czekam na kamienie w moją stronę z waszej strony.

Jarek: To, że ktoś się wydaje, ze jest taki siaki i owaki, tak naprawde może nie być taki. A może Kofler bije swoją dziewczynę, albo nie wiem co (pierwsze lepsze co mi wpadło na myśl) nie znasz go prywatnie.
« Ostatnia zmiana: Listopad 25, 2014, 16:44:24 wysłana przez Magdaa »
"I know it is hard to accept, but unhappiness is more common than happiness.”

Jarek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 11199
    • Zobacz profil
Odp: Rożnice dotyczące kwestii kibicowania
« Odpowiedź #40 dnia: Listopad 25, 2014, 17:01:59 »

Jarek: To, że ktoś się wydaje, ze jest taki siaki i owaki, tak naprawde może nie być taki. A może Kofler bije swoją dziewczynę, albo nie wiem co (pierwsze lepsze co mi wpadło na myśl) nie znasz go prywatnie.

Ważne że był sympatyczny w momencie kiedy go poprosiłem o autograf i zdjęcie. A na życie prywatne mam już wywalone kompletnie. Nawet jakby nie wiem no, coś odwalał to miałbym to już gdzieś. Po prostu zmieniłem ostatnio swoje podejście.

Poison girl

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1815
    • Zobacz profil
Odp: Rożnice dotyczące kwestii kibicowania
« Odpowiedź #41 dnia: Listopad 25, 2014, 17:15:05 »
A może Kofler bije swoja dziewczynę,hahahaha,Magdaa rozwaliłaś system :) Ale,tak masz rację to że ktos jest mily jak poprosisz go o autograf czy zdjęcie,nie znaczy że taki jest. Ja właśnie próbowałam się zastanawiać dlaczego tak bardzo kibicuję Martinowi,nawet teraz jak juz nie skacze.. No i tego tak naprawdę nie da się określić słowami,to jest po trochu,wygląd,jakieś tam ogólne wrażenie,wyniki...No niewiem,każdy ma jakies swoje tam powody by kibicować temu a nie innemu :) Co do Gergora to ja polubiłam go własnie za to za co nie lubi go Magda :) Czyli za to że jest w jakiś sposób kontrowersyjny,za to że puka się w głowę do sędziów, za to że rzuca nartami,albo gada coś tam że niby w szpitalu z połamanymi nogami miałby wylądować :) Ja zawsze lubiłam ludzi kontrowersyjnych,którzy są zauważalni,chociaż właśnie Martin nigdy nie był kontrowersyjny,ale to tylko potwierdza regułę że w kibicowaniu komus nie ma reguł :)

Szliri

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 304
    • Zobacz profil
Odp: Rożnice dotyczące kwestii kibicowania
« Odpowiedź #42 dnia: Listopad 25, 2014, 17:35:46 »
Ja też wolę Austriackich skoczków od Polskich i wolę jak oni wygrywają.
Love Austria and Slovenija

Magdaa

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2657
    • Zobacz profil
Odp: Rożnice dotyczące kwestii kibicowania
« Odpowiedź #43 dnia: Listopad 25, 2014, 17:53:49 »
No właśnie, każdy kibicuje komu chce, a za co się kibicuje to się po prostu to czuje jakoś w sobie dlaczego. Boże nie umiem tego już określić, mam nadzieje, ze wiecie co mam na myśli :D No Gregor owszem czasem ma racje i lubi być w centrum uwagi. Ja też uwielbiam być w centrum uwagi i wgl czasem nie panuje i mi to czasem sie nie podoba i może dlatego jestem nastawiona do niego tak a nie inaczej :)
"I know it is hard to accept, but unhappiness is more common than happiness.”

dżast88

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4540
    • Zobacz profil
Odp: Rożnice dotyczące kwestii kibicowania
« Odpowiedź #44 dnia: Listopad 25, 2014, 20:21:59 »
Magda, ludzie z reguły nie lubią osób podobnych do siebie :) w moim wypadku to się sprawdza.

A w ogóle to się podpisuję ręcyma i stopyma pod Waszymi postami, dziewczyny. Pisałam mniej więcej o tym samym, także cieszę się, że nie jestem sama ;)
Wer kämpft, kann verlieren. Wer nicht kämpft, hat schon verloren.