Nowa wersja forum już działa! Przez najbliższe dni będziemy je sukcesywnie poprawiać/usprawniać. Wszelkie uwagi i propozycje możecie zgłaszać tutaj:
http://forum.skijumping.pl/index.php/topic,4506.msg755026.html#new

Autor Wątek: Niewygodne problemy skoczkiń narciarskich  (Przeczytany 1961 razy)

Przemek_R

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
Niewygodne problemy skoczkiń narciarskich
« dnia: Czerwiec 07, 2015, 21:14:22 »
Witam wszystkich sympatyków skoków narciarskich.

Na początku chciałbym uprzedzić pytania - tak, jestem tutaj nowy. Z reguły unikam dyskusji w Internecie, jednak teraz zmuszony jestem takową podjąć, gdyż jedna kwestia nie daje mi spokoju, a w żadnym miejscu nie mogę niestety znaleźć rzetelnych informacji. Pomyślałem zatem, że być może pomogą mi inni kibice tego pięknego zimowego sportu.

Chciałbym zaznaczyć, że nie chcę urazić nikogo. Jeżeli ktoś poczuje się dotknięty moim pytaniem, to przepraszam. Chcę tylko poznać prawdę.

Przejdę do sedna. Przyznam, że skoki narciarskie kobiet niezbyt mnie interesują. Nie tylko ze względu na poziom tych zawodów (który, według mnie, jest niestety zbyt niski, by móc się emocjonować zmaganiami pań), ale również przez brak czasu (z wiekiem coraz trudniej znaleźć czas nawet na skoki narciarskie w wykonaniu mężczyzn).

Martwi mnie jednak informacja, na którą natknąłem się na jednym z austriackich for (niestety nie dysponuję linkiem do dyskusji, gdyż korzystałem wówczas z komputera w miejscu pracy). Według niej, skoki narciarskie kobiet mogą przyczyniać się do... problemów przy ewentualnym porodzie.

Dlaczego? Cóż, pierwszym argumentem są przeciążenia, jakim zarówno podczas lotu, jak i lądowania poddawane są zawodniczki. Poza stawami, mają one negatywnie wpływać również na żeński układ rozrodczy, przyczyniając się do niewielkiego, acz systematycznego ścierania najbardziej wrażliwych miejsc.

Drugim argumentem ma być liczba zawodniczek. Jest ona o wiele mniejsza w porównaniu z mężczyznami, a i sama skala zawodów jest niska, nie mówiąc o tym, że dopiero od kilku lat jesteśmy świadkami Pucharu Świata w wydaniu kobiecym. Powodem tak niskiego zainteresowania mają być obawy przed niemożnością urodzenia dziecka.

Dlatego też zwracam się do Was - czy ktokolwiek z Was natknął się kiedyś na podobną teorię? Może jakieś wywiady lub rozmowy z zawodniczkami, potwierdzające lub zaprzeczające tej tezie?

Z góry dziękuję za odpowiedź.

dżast88

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4540
    • Zobacz profil
Odp: Niewygodne problemy skoczkiń narciarskich
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 08, 2015, 16:09:20 »
Tak, słyszałam kiedyś o tym, chociaż nie pamiętam gdzie. I wiem tyle, że nie jest udowodnione, że skoki mają taki wpływ na kobiecy układ rozrodczy. Chociaż ja bym nie wykluczała.
Może warto byłoby prześledzić dzieje byłych skoczkiń, które mają już swoje lata i zakończyły karierę - czy posiadają dzieci, po tym można by było coś tam wnioskować. Przyznam, że ja również damskimi skokami interesuję się... cóż, średnio. Także nie wiem jak to wygląda.

Wykluczyłabym tylko to, że kobiety nie chcą skakać, bo boją się, że nie zajdą po tym w ciążę. Po pierwsze, treningi zaczyna się w dzieciństwie, a wtedy nie myśli się o takich sprawach. A po drugie, w niektórych sportach po prostu tak jest. Choćby w piłce nożnej, która raczej nie ma destrukcyjnego wpływu na kobiece zdrowie, a wiadomo jak jest... nawet nie ma sensu porównywać meczów w wykonaniu mężczyzn i kobiet. Również nie chcę nikogo urazić, ale według mnie po prostu tak jest, niektóre sporty bardziej "pasują" mężczyznom, inne kobietom i tyle.
Wer kämpft, kann verlieren. Wer nicht kämpft, hat schon verloren.

Przemek_R

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
Odp: Niewygodne problemy skoczkiń narciarskich
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 08, 2015, 20:54:07 »
Tak, słyszałam kiedyś o tym, chociaż nie pamiętam gdzie. I wiem tyle, że nie jest udowodnione, że skoki mają taki wpływ na kobiecy układ rozrodczy. Chociaż ja bym nie wykluczała.
Może warto byłoby prześledzić dzieje byłych skoczkiń, które mają już swoje lata i zakończyły karierę - czy posiadają dzieci, po tym można by było coś tam wnioskować. Przyznam, że ja również damskimi skokami interesuję się... cóż, średnio. Także nie wiem jak to wygląda.

Wykluczyłabym tylko to, że kobiety nie chcą skakać, bo boją się, że nie zajdą po tym w ciążę. Po pierwsze, treningi zaczyna się w dzieciństwie, a wtedy nie myśli się o takich sprawach. A po drugie, w niektórych sportach po prostu tak jest. Choćby w piłce nożnej, która raczej nie ma destrukcyjnego wpływu na kobiece zdrowie, a wiadomo jak jest... nawet nie ma sensu porównywać meczów w wykonaniu mężczyzn i kobiet. Również nie chcę nikogo urazić, ale według mnie po prostu tak jest, niektóre sporty bardziej "pasują" mężczyznom, inne kobietom i tyle.

Dziękuję bardzo za odpowiedź. Cieszę się, że ktoś podziela moją opinię i że faktycznie coś może być na rzeczy.

Poison girl

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1815
    • Zobacz profil
Odp: Niewygodne problemy skoczkiń narciarskich
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 09, 2015, 00:15:20 »
Ja też o tym słyszałam,na długo zanim zaczeły się profesjonalne skoki kobiet,moim zdaniem może byc coś na rzeczy,no bo samo przez się ,jak się ląduje na zeskoku to mimo telemarku obciążenie jest duże.... Właśnie podobno to było jednym z problemów dlaczego tak nie chętnie zgadzano się by kobiety skakały...

monia866

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 237
    • Zobacz profil
Odp: Niewygodne problemy skoczkiń narciarskich
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 09, 2015, 05:35:21 »
Rowniez uklad kostny kobiety jest slabszy(czesciej choruja na osteoporoze w starszym wieku;(,a kazdy skok (i ladowanie;) to duze obciazenie.Np.Kasai po tylu latach skakania juz "odpuszcza"kwalifikacje czy serie probne,zeby "oszczedzic"kolana(widac,ze go bola;(
A co dopiero maja powiedziec skoczkinie?Tzn.chyba zadna nie ma 40lat,ale jak trenuja od dziecka,to juz w wieku dwudziestu kilku lat ich stawy moga byc niezle "zniszczone"...;(

dżast88

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4540
    • Zobacz profil
Odp: Niewygodne problemy skoczkiń narciarskich
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 09, 2015, 11:06:41 »
Dokładnie, nie trzeba być ekspertem, żeby sobie wyobrazić, że takie obciążenie i wstrząsy to nic dobrego.

Właśnie podobno to było jednym z problemów dlaczego tak nie chętnie zgadzano się by kobiety skakały...

Mam wrażenie, że kiedyś ludzie mieli o wiele zdrowsze podejście do wielu spraw. Teraz mało kto się przejmuje tym, co będzie kiedyś... Ważne jest tu i teraz. To też nie jest złe, o ile za ileś tam lat nie będzie pobudki z ręką w nocniku i bez możliwości zmiany czegokolwiek.
Cóż, wg mnie ważne są regularne kontrole i usg u lekarza, który wie kto zacz i na co zwrócić uwagę
Wer kämpft, kann verlieren. Wer nicht kämpft, hat schon verloren.

monia866

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 237
    • Zobacz profil
Odp: Niewygodne problemy skoczkiń narciarskich
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 09, 2015, 23:01:23 »
Taka Daniela Irashko na przyklad nie boi sie z mamuta skakac i nie przejmuje jakimis obciazeniami...ale ona i tak nie bedzie miec dzieci(chyba,ze "in vitro";)

dżast88

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4540
    • Zobacz profil
Odp: Niewygodne problemy skoczkiń narciarskich
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 10, 2015, 00:04:59 »
Co do Danieli to podejrzewam, że jest "mężczyzną" w swoim małżeństwie, także jeśli ktoś miałby rodzić to pewnie jej żona :) także nie ma czym się przejmować :)
Wer kämpft, kann verlieren. Wer nicht kämpft, hat schon verloren.

Poison girl

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1815
    • Zobacz profil
Odp: Niewygodne problemy skoczkiń narciarskich
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 10, 2015, 21:10:05 »
Zgadzam się z Dżast,kiedyś chyba było o wiele zdrowsze podejście do spraw.... A teraz ? Niby ma to uatrakcyjnic skoki,ale powiedzmy sobie szczerze,czy ktoś tutaj interesuje się tak naprawdę skokami pań na równi ze skokami męskimi ? Nie sądzę,skoki pań chyba nigdy nie zdobędą takiej popularności.... Moim zdaniem,ani to żadne uatrakcyjnienie,ani jakaś rewolucja,tym bardziej ze potem można odczuć skutki....