Nowa wersja forum już działa! Przez najbliższe dni będziemy je sukcesywnie poprawiać/usprawniać. Wszelkie uwagi i propozycje możecie zgłaszać tutaj:
http://forum.skijumping.pl/index.php/topic,4506.msg755026.html#new

Autor Wątek: Kolarstwo  (Przeczytany 15048 razy)

Tarasiuk

  • Gość
Kolarstwo
« dnia: Sierpień 02, 2005, 12:00:01 »
Wydaje mnie się, że takiego tematu jeszcze nie było, a na pewno by się przydał... :-D Zresztą z moich źródeł wiem, że na forum można spotkać fanów tej dyscypliny.  :-D

Niedawno zakończył się Tour de France siódmą wygraną Teksańczyka z Austin L. Armstronga. W tym roku jego taktyka okazała się doskonałą, zwyciężył z dużą przewagą nad drugim Włochem z CSC, Ivanem Basso. Największym przegranym jest nie tylko wg mnie chyba Rasmuseen, który spadł w przedostatnim etapie jazdy indywidualnej na czas z 3 na 7 pozycję. Może się jednak pocieszyć koszulką w czerwone grochy, czyli dla najlepszego wspinacza w Wielkiej Pętli. Niedawno dowiedzieliśmy się również, że były przypadki dopingu, niewiadomo jednak o kogo chodzi, ale nie jest to na pewno żaden znany kolarz.

Ufff, teraz razem troche o kolarstwie pogadajmy. Oglądaliście Tour? Piszcie :wink: .

grzeeech

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 523
    • Zobacz profil
Kolarstwo
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 02, 2005, 12:20:28 »
Myśle że bardzo niesprawiedliwe jest twierdzenie że Mickael Rassmusen był największym przegranym tegorocznego Tour de France. Kolarz który przed wyścigiem nie brany był wogóle pod uwage jako faworyt do pierwszej dziesiątki wygrał w wielkim stylu etap, wygrał klasyfikacje górską oraz do samego konca walczył o podium wyscigu. Siódme miejsce które zajął przed wyscigiem wziąlby w ciemno a tylko ogromny pech sprawił że nie zajął miejsca 4. Jestem w stanie sie zgodzic że Rassmusen był największym odkryciem tego wyscigu, największym pechowcem ale na pewno nie największym przegranym. No bo jesli on był największym przegranym 92 Tour de France to w takim razie kim byli Santiago Botero, Roberto Heras, Iban Mayo, Joseba Beloki??? Ci to dopiero przegrali, a przed wyscigiem ich akcje stały duzo duzo wyżej od Duńczyka ;)
YOU\'LL NEVER CLICK ALONE
http://www.pavel.pl - Oficjalna strona kibiców złotoryjskich

ToMeK121

  • Gość
Kolarstwo
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 02, 2005, 12:22:37 »
aa ja juz czekam na TDP :) któe odbedzie sie we wrzesniu :)

Tarasiuk

  • Gość
Kolarstwo
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 02, 2005, 12:26:02 »
Cytat: grzeeech
Myśle że bardzo niesprawiedliwe jest twierdzenie że Mickael Rassmusen był największym przegranym tegorocznego Tour de France. Kolarz który przed wyścigiem nie brany był wogóle pod uwage jako faworyt do pierwszej dziesiątki wygrał w wielkim stylu etap, wygrał klasyfikacje górską oraz do samego konca walczył o podium wyscigu. Siódme miejsce które zajął przed wyscigiem wziąlby w ciemno a tylko ogromny pech sprawił że nie zajął miejsca 4. Jestem w stanie sie zgodzic że Rassmusen był największym odkryciem tego wyscigu, największym pechowcem ale na pewno nie największym przegranym. No bo jesli on był największym przegranym 92 Tour de France to w takim razie kim byli Santiago Botero, Roberto Heras, Iban Mayo, Joseba Beloki??? Ci to dopiero przegrali, a przed wyscigiem ich akcje stały duzo duzo wyżej od Duńczyka ;)


Ok, ok miałem tu bardziej na myśli to, że jest pechowcem, który na wskutek perypetii w owym etapie spadł tak znacząco.

_Anonim_

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1769
    • Zobacz profil
Kolarstwo
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 03, 2005, 22:17:47 »
ja bardzo liczyłem na Rassmusena, no ale cóż myślałem że pokaże coś więcej w Pirenejach a on tracił :|
Dwa bieguny
Zycie to nieustanna walka dobra ze złem
GATTUSO!!!

grzeeech

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 523
    • Zobacz profil
Kolarstwo
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 04, 2005, 02:37:54 »
Cytat: _Anonim_[\'
]ja bardzo liczyłem na Rassmusena, no ale cóż myślałem że pokaże coś więcej w Pirenejach a on tracił :|


Hmm to zależy do kogo tracił. Do Armstronga na pewno tylko że jego akcje przed wyścigiem stały dość nisko i te miejsca jakie zajmował na górskich etapach trudno było nazwać stratą. ZAcznijmy od tego że na 9 etapie po samotnej ucieczce nadrobił nad faworytami ponad 6 minut. Wyrównał tym samym straty po słabej jezdzie na czas na 1 etapie i słabej jezdzie drużynowej na czas. Na pierwszym etapie górskim do Courchevel przyjechał w pierwszym szeregu razem z Armstrongiem zostawiając Ullricha o ponad 2 minuty. Piszesz że tracił w Pirenejach, ale on tam jechał bardzo dobrze i podtrzymywał swoją 3 pozycje w wyścigu.
Rassmusen był odkryciem i rewelacją tegorocznego TDF i bardzo niesprawiedliwe jest twoje stwierdzenie o zawodzie jaki Ci sprawił. Widocznie nie oglądałeś wcześniej wyścigów skoro uważasz że Rassmusen był faworytem, bo tylko tacy mogą zawieść jesli zajmną "tylko" 7 miejsce i wygrają Klasyfikacje Górską będą praktycznie nieznanym kolarzem przed wyścigiem.
YOU\'LL NEVER CLICK ALONE
http://www.pavel.pl - Oficjalna strona kibiców złotoryjskich

Tarasiuk

  • Gość
Kolarstwo
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 04, 2005, 14:29:56 »
Ok, ok, ale po przejechaniu Alp Rasmussen miał z pewnością większe nadzieje. W Alpach bez większego problemu wytrzymywał tempo Armstronga, odjeżdżając nawet Ullrichowi. W Pirenejach jednak odstawał z każdym etapem coraz bardziej... Potem pamiętna jazda na czas, gdzie Michael miał po prostu pecha, bo tak można nazwać defekty i upadki na trasie owego etapu. W każdym razie trzeba niestety przyznać, że dopóki nie nauczy się on jedździć lepiej na czas dopóty nie będzie faworytem do zwycięstw w wielkich tourach.  :P

grzeeech

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 523
    • Zobacz profil
Kolarstwo
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 04, 2005, 19:41:09 »
Masz racje tylko co nam dyskutować o nadziejach Rassmusena skoro Nim nie jesteśmy  :lol: No ale teoretycznie to można przyjąć że jechał na Tour de France dobrze sie zaprezentować, wygrać jakiś etap. Zwłaszcza że przed wyścigiem nie był liderem swej drużyny, stał się nim dopiero "na trasie" po wygraniu etapu do Miluzy. Co do tych Pirenejów to według mnie jechał dalej swoje. To jest morderczy 3-tygodniowy wyscig i cieżko jest przez cały czas być w super formie, no chyba że jest sie Lance\'m Armstrongiem :mrgreen:
Zresztą pozwoliłem sobie na małe zastawienie etapów pirenejskich ;) Jak jechała w nich czołowa siódemka wyscigu
14 Etap, Agde - Ax-3 Domaines, 220.5 km
Armstrong, Basso 0:02, Ullrich 0:20, Leipheimer 0:35, Mancebo i Rassmusen 0:51, Winokurov 2:10 sek straty
15 Etap, Lézat-sur-Lèze - Saint-Lary Soulan (Pla d\'Adet), 205.5 km
Armstrong i Basso, Ullrich 1:24, Rassmusen i Mancebo 1:28, Winokurov 2:29, Leipheimer 2:50 sek straty
16 Etap, Mourenx - Pau, 180.5 km
Wszyscy przyjechali w jednakowym czasie
Podsumowując Pireneje to tak źle to nie wygląda dla Duńczyka :)
Armstrong, Basso 0:02, Ullrich 1:44, Rassmusen i Mancebo 2:19, Leipheimer 3:25, Winokurov 4:39 sek straty  
CZyli czwarte miejsce które pewnie by zajął gdyby nie ten kosmiczny pech na czasówce  8)  :-D  :wink:
Cytuj
W każdym razie trzeba niestety przyznać, że dopóki nie nauczy się on jedździć lepiej na czas dopóty nie będzie faworytem do zwycięstw w wielkich tourach.  :P

Tutaj sie zgadzam całkowicie. Mysle że nawet szans nie bedzie miał na podium z taką jazdą na czas. Zwłaszcza że juz przestał być kolarzem nieznanym, któremu wielcy wyscigu pozwolą odjechać w ucieczce
YOU\'LL NEVER CLICK ALONE
http://www.pavel.pl - Oficjalna strona kibiców złotoryjskich

_Anonim_

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1769
    • Zobacz profil
Kolarstwo
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 06, 2005, 17:25:08 »
grzech ja myślałem że on w Pirenejach zyska że może nawet wyprzedzi Armstronga, i rywalizacja nabierze smaku, a tu nic:(
Dwa bieguny
Zycie to nieustanna walka dobra ze złem
GATTUSO!!!

grzeeech

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 523
    • Zobacz profil
Kolarstwo
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 06, 2005, 17:46:33 »
Cytat: _Anonim_[\'
]grzech ja myślałem że on w Pirenejach zyska że może nawet wyprzedzi Armstronga, i rywalizacja nabierze smaku, a tu nic:(

 :lol: Ja raczej aż tak bardzo w niego nie wierzyłem  8) Bardziej nastawiałem sie na jego walke z Ullrichem i nie zawiodłem się. Co do wyprzedzania Armstronga to mimo wszystko "nie ta liga"  :wink: Dużo lepsi kolarze od Rassmusena w ciagu ostatnich 7 lat nie dali rady. A to jest Tour de France i cudów nie ma ;)
YOU\'LL NEVER CLICK ALONE
http://www.pavel.pl - Oficjalna strona kibiców złotoryjskich

_Anonim_

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1769
    • Zobacz profil
Kolarstwo
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 06, 2005, 19:34:13 »
wiesz po alpach wszystkiego spodziewałem sie po Rassmusenie, noi i zawiodłem sie, no ale cóż, co po tych 7 latach???, na kogo stawiacie?
Dwa bieguny
Zycie to nieustanna walka dobra ze złem
GATTUSO!!!

grzeeech

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 523
    • Zobacz profil
Kolarstwo
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 06, 2005, 20:07:51 »
Cytat: _Anonim_[\'
]wiesz po alpach wszystkiego spodziewałem sie po Rassmusenie, noi i zawiodłem sie, no ale cóż, co po tych 7 latach???, na kogo stawiacie?

Ivan Basso, Ivan Basso, Ivan Basso  :twisted:
YOU\'LL NEVER CLICK ALONE
http://www.pavel.pl - Oficjalna strona kibiców złotoryjskich

Tarasiuk

  • Gość
Kolarstwo
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 07, 2005, 10:05:52 »
Może Winokurow poprawi swoją jazdę w górach? :P Ale zgadzam się z przedmówcą, jednak patrząc na wyniki Basso będzie głównym faworytem. A może jeszcze Ullrich włączy się do gry? :roll: Ciekawe jeszcze, kto będzie liderem Discovery... Na początku mówiono o Winokurowie, jednak po jego nie najlepszym występie w tegorocznej wielkiej pętli jest to mało prawdopobne. Ale... kto inny? Popovych? Może :P ...

grzeeech

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 523
    • Zobacz profil
Kolarstwo
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 07, 2005, 15:48:48 »
Cytat: Tomek
Może Winokurow poprawi swoją jazdę w górach? :P

Wino źle nie jezdzi w górach, 2 lata temu nie odstawał nawet od Lance\'a. Kwestia czy bedzie liderem zespołu na którego wszyscy jadą i czy trafi z formą.
Cytuj
A może jeszcze Ullrich włączy się do gry? :roll:

Z pewnością jeśli wystartuje to bedzie sie liczył. To może byc jego ostatnia szansa aby wygrac Tour jak nie bedzie Armstronga. Latka lecą...  :)
Cytuj
Ciekawe jeszcze, kto będzie liderem Discovery... Na początku mówiono o Winokurowie, jednak po jego nie najlepszym występie w tegorocznej wielkiej pętli jest to mało prawdopobne. Ale... kto inny? Popovych? Może :P ...

Winokurow to już temat nieaktualny ponieważ podpisał on już kontrakt z grupą Liberty Seguros  :wink:
YOU\'LL NEVER CLICK ALONE
http://www.pavel.pl - Oficjalna strona kibiców złotoryjskich

Tarasiuk

  • Gość
Kolarstwo
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 08, 2005, 09:18:43 »
Taaa? No patrz, taki ze mnie fan kolarstwa a nie wiem  :oops:  :-)) . Hehe...

Wczoraj na bodajże czwartym etapie Tour of Benelux (co leciało przed skokami jednocześnie opóźniając ich transmisję :lol:) miało miejsce dość niecodzienne wydarzenie. Otóż peleton pojechał nie we właściwą stronę (nie z włąsnej winy, ale z winy organizatorów) i musiał się potem wracać :? . Później było bezsensowne zatrzymywanie ucieczki, która odłączyła się od peletonu jeszcze przed tym wydarzeniem. Musieli zaczekać kilka minut, ale to przecież nie z ich winy peleton zabłądził... Do mety... no zgadnijcie.. NIE dojechali :roll:  :roll:  :roll: .